Rok 1946, koniec wojny, rusza pierwsza fala repatriacji, największy zorganizowany powrót ludności cywilnej, również na ziemie odzyskane. Transporty wiozą rodziny polskich Sybiraków w nieznane. Jest 23 luty1946 rok, sroga zima, na stacji kolejowej w Chociwlu z bydlęcych wagonów, wysiadają umęczeni ludzie, całe rodziny, naznaczone syberyjską katorgą. Matki przytulają swoje dzieci, ojcowie spoglądają na zrujnowane miasteczko. Co dalej? Pośród ruin, trzeba odnaleźć dom. Z czasem przybywają kolejne transporty.
Do tego bezlitosne, ciężkie czasy stalinowskie. Nad chociwelskim jeziorem unosi się ludzki strach i niepewność. Wzmożona aktywność Urzędu Bezpieczeństwa uderza w Sybiraków. Nie mogą mówić głośno o swojej bolesnej przeszłości kresowej, o odebranych majątkach, porzuconych grobach bliskich, piekle syberyjskich zesłań. Niezłomni Sybiracy nie poddają się, rozpoczynają budować polskość, próbują organizować swoje życie. Nowi przybysze zastali Chociwel kompletnie zrujnowany. Zniszczenia dokonała Armia Czerwona. Pozostał kościół i niewiele domów.
03. Niezłomni Sybiracy (tablica nr 3)
- Szczegóły
- Odsłon: 7
