To, co dobre, rodzi się często w wielkich bólach. Ci, którzy przybywają do Chociwla w roku 1945 wiedzą jedno: trzeba ciężkiej pracy, ofiarnego ducha. I tak już w 1946 roku, w Chociwlu, powstaje Ochotnicza Straż Pożarna. Jednostki OSP powstają także w okolicznych miejscowościach. Mijają kolejne lata, chociwelscy strażacy wciąż służą lokalnej społeczności. Poświęcając swój czas i siły na niesienie pomocy, walkę z pożarami, klęskami żywiołowymi oraz innymi zagrożeniami. Zabezpieczają ważne wydarzenia.
Dźwięk syreny i wiadomość sms z informacją o alarmie wzywa ich często w najmniej oczekiwanych momentach. Zdarzają się również nieprzespane noce i przemoczone ubrania. Ich służba wiąże się z niemałą odpowiedzialnością i dyspozycyjnością. Są dostępni całą dobę, pamiętając, że to nie jest zwykła praca tylko służba, w myśl tradycyjnej dewizy rycerzy św. Floriana: „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”. Nie zależy im na rozgłosie, bo nie czują się wyjątkowi. Po prostu realizują swoje powołanie, które jest jednocześnie ich największą pasją.
